ŚWIADECTWO UZDROWIENIA Z TOKSOPLAZMOZY
Podczas trzeciej ciąży lekarze zdiagnozowali ostre zakażenie toksoplazmozą. W takiej sytuacji w większości przypadków dochodzi do poronienia lub dziecko rodzi się z wadami mózgu, często głuche, ślepe lub z częściowo uszkodzonymi narządami wzroku i słuchu. Już na samym początku Bóg posilił nas przez Swoje Słowo, dając pewność, że to On trzyma wszystko w Swoim Ręku.
"Bo Ty stworzyłeś nerki moje, ukształtowałeś mnie w łonie matki mojej." Ps.139,13
Do końca ciąży wyniki były gorsze, a przeciwciała w kl. IgG wyniosły 1024IU/ml, czyli około tysiąc ponad normę przy niskiej awidności, co świadczy o świeżym zakażeniu. Lekarze zalecili antybiotykoterapię wysoką dawką przez cały okres ciąży, nie dając stuprocentowej pewności zdrowia dziecka. Zaufaliśmy więc całkowicie Słowo Bożemu, które daje zupełną pewność uzdrowienia i polegaliśmy tylko na Nim wyznając Boże dzieło dokonane na Golgocie.
"Lecz On nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na Siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Lecz On zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a Jego ranami jesteśmy uleczeni." Iz.53,4-5
Po porodzie nie stwierdzono u Hani śladu toksoplazmozy. Po dwóch tygodniach na kolejnym badaniu z krwi wyniki nie wykazały żadnych przeciwciał, a lekarz przyznał, że nad jej zdrowiem czuwał Bóg, który wysłuchuje modlitwy. Pan Jezus Chrystus wszystko uczynił doskonale, a Hania jest okazem zdrowia dla Bożej chwały.
"Powierz Panu drogę swoją, zaufaj Mu, a On wszystko dobrze uczyni." Ps.37,5
badania toksoplazmoza.pdf